Punkt 2. porządku obrad: ustawa budżetowa na rok 2026

Zapytania i odpowiedzi

Zapytanie Senator Jerzy Chróścikowski:

Dziękuję, Panie Marszałku.

Pani Minister, dyskutowaliśmy w komisji rolnictwa na temat budżetu. Co prawda nie zgłaszaliśmy żadnych uwag, ale zadałem takie pytanie: jak ma być, kiedy jest tak trudna sytuacja w rolnictwie, kiedy rolnicy domagają się wprost pewnych rekompensat? Bo za poprzednich rządów dostawali rekompensaty. Kiedy cena pszenicy to było 1 tysiąc 200 zł, 1 tysiąc zł, były rekompensaty, a w tej chwili cena to 600–700 zł. Rolnicy uważają, że ona jest po prostu poniżej kosztów i powinny być jakieś rekompensaty. Czy rząd… Bo pan minister nie widzi takiej potrzeby. Ale czy rząd zamierza ewentualnie zwiększyć jakąś rezerwę? Bo te bodajże 3 miliardy zł rezerwy na te cele to jest… Po prostu nie ma szans na jakieś szersze funkcjonowanie, jedynie jakieś drobne odszkodowania wypłacane rolnikom w tym może się zmieszczą. No, nie widać w budżecie takich środków. Czy rząd przewiduje ewentualnie w przyszłości rozmowy i negocjacje na ten temat z rolnikami, którzy protestują, dopiero zaczynają protestować i będą się domagać rekompensat? Czy w budżecie będą jakieś środki?

Odpowiedź Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Hanna Majszczyk:

Dziękuję bardzo.

Panie Senatorze, oczywiście ministrem właściwym do ewentualnego prowadzenia takiej polityki jest minister rolnictwa. Nie zgodziłabym się jednak z tezą przedstawioną przez pana senatora. Oczywiście ja nie mam takich informacji. Skoro minister rolnictwa uważa, że nie jest to na tym etapie i przy tych cenach zasadne, tym bardziej trudno byłoby przewidywać jakieś środki na ten cel. Jednak co do zasady nie zgodziłabym się z taką tezą, którą pan senator postawił, że ta rezerwa, która jest przewidziana, te niecałe 3 miliardy zł, na nic tak naprawdę nie starcza. Ja tylko zwracam uwagę na to, że co roku ta kwota, planowana na mniej więcej podobnym poziomie, czyli 3 miliardy, 2,8 miliarda, teraz prawie 2,8 miliarda zł, ma wielokrotnie zmieniane przeznaczenie. Oczywiście wszystkie te zmiany przeznaczenia również są zmianami, które pozwalają realizować wydatki na rzecz rolnictwa, na rzecz rolników, jednak wskazują one na to, że jest przestrzeń, jeśli chodzi o te środki, które zostały zaplanowane, ponieważ dotychczasowe wykorzystania wskazują na to, że mogą one być wykorzystywane również na różne cele w zakresie rolnictwa poprzez zmianę przeznaczenia tej rezerwy.

Dyskusja

Senator Jerzy Chróścikowski:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo!

Rzeczywiście już tyle było powiedziane, że trudno coś dodać. Ja nie chciałbym wypowiadać się w tych sprawach ogólnych, o których moi koledzy tu występujący już mówili. Zajmuję się rolnictwem, w związku z czym chciałbym na temat rolnictwa porozmawiać z państwem i potwierdzić tutaj to, co pani senator powiedziała, że jest 9 miliardów mniej na rolnictwo.

I to się zgadza, bo jeśli patrzymy na liczby, a liczby nie kłamią, bo przecież nikt nie podważa tego budżetu, nie mówi, że są tam nieprawdziwe liczby, to widzimy, że w ramach części 32 mamy na rolnictwo 92%, czyli mniej. A oczekiwalibyśmy, że skoro jest inflacja, to trzeba pomóc więcej. Nie ma tak. Mniej.

Mamy część następną, część 33. Opiniowaliśmy każdą część po kolei w naszej komisji. W części 33 mamy 85%, czyli też mniej. Żeby nie być gołosłownym, dodam, że mamy też rynki rolne – to już jest część 35 – gdzie mamy 97%, czyli można powiedzieć, że to jest już bliżej 100%. Ale mamy również inne części, jak „Rybołówstwo”. W części „Rybołówstwo” jest rzeczywiście więcej, bo jest wzrost w poz. 172, ale kwoty nie są takie wielkie, bo to jest 137 milionów. Jak porówna się to do dużo wyższych kwot, jakie idą na rolnictwo, to okaże się, że wzrost jest znaczący, ale nie jest to taka wielka pozycja.

Jeśli chodzi o rezerwy, np. budżet wojewodów, to on też jest zmniejszony, bo jest to 80%. Można też pokazać, że jeśli chodzi o rezerwy celowe, które są tutaj zaproponowane, to jest to 88%. To jest część 83. No, ale są plusy i minusy. Tak jak pani senator wspominała, dla rolnictwa też są plusy. Bo w niektórych pozycjach jest czterdzieści parę, sześćdziesiąt parę, dwadzieścia parę, ale w niektórych jest 150%. Program „Erasmus”, wspólna polityka rolna, płatności w ramach systemu wsparcia bezpośredniego… I jest też 140%. Wydawałoby się, że jak pokażemy, że są i takie, i takie… Ale patrzmy na całość. Jak to wygląda? Otóż ogólne wydatki na rolnictwo, rozwój wsi, rynki rolne, rybołówstwo, KRUS, budżet państwa, budżet środków europejskich… Ile jest? 90%? Czyli po prostu to jest o 9 miliardów mniej. Na pewno należało zwiększyć środki w ramach programu do 2027 r. Tutaj mniej środków zaplanowano na inwestycje. Ministerstwo tłumaczy się, że po prostu chyba nie dadzą rady tyle inwestycji zrealizować, a przecież program się kończy już w 2027 r. W związku z tym też byłoby zasadne pytanie – bo nie znamy dzisiaj takich danych, nie robiliśmy takiej analizy – ile środków jest już wydatkowanych w ramach tego programu, a ile środków jest do wydatkowania. Moim zdaniem jest jeszcze dużo środków do wydatkowania i należałoby jeszcze zwiększyć wydatki w ramach środków Unii Europejskiej, które przysługują w ramach tzw. wspólnej polityki rolnej. To jeszcze jest możliwe, bo jeśli pozyskamy z budżetu z Unii Europejskiej te środki, jest szansa na to, żeby to wydatkowanie zwiększyć.

Proszę państwa, w rolnictwie nie jest tak wesoło, jak tutaj niektórzy próbowali nam to pięknie powiedzieć. Protesty rolnicze są. No, tutaj ktoś mówił, że sytuacja się uspokoiła. Nie, ona się nie uspokoiła, te protesty po prostu utkwiły… Problem polega na tym, że na te wszystkie trudności rolników dnia dzisiejszego ministerstwo znalazło jeden sposób – na kryzys zaproponowano kredyt niskoprocentowy. Jedna uruchomiona linia natychmiast znikła, druga linia jest uruchamiana… Ale to są kredyty. My, jako rolnicy, znowu się zadłużamy, a większość rolników już od dawna jest zadłużona. Inwestując w rozwój technologiczny w swoich gospodarstwach, dostają oczywiście dotacje, ale te dotacje często są na poziomie 50% lub mniej, a pozostała kwota pochodzi z kredytów bankowych. W związku z tym większość maszyn rolniczych jest zastawiona w bankach, co powoduje, że jeśli jeszcze bierzemy kredyty, no to nasza pozycja, rolników, wcale się nie poprawia. To jest jak taka kroplówka, że, no, dobra, teraz jest problem z cenami zbóż, bo rok wcześniej ceny były na poziomie 800–900 zł, a dzisiaj wynoszą 600–700 zł… Ja nie mówię o cenach, które były w czasie tzw. wojny, kiedy nagle wzrosły do 1 tysiąca 500 zł, a potem spadały lawinowo do 1 tysiąca, do 900 zł. A dzisiaj ceny środków produkcji idą w górę, ceny energii, ceny wszystkiego… A ceny skupu… No bo jeżeli dzisiaj cena wieprzowiny wynosi 4 zł 50 gr… Ludzie, my w latach dziewięćdziesiątych mieliśmy takie ceny, a jakie koszty… Dziwimy się, że likwidują nam hodowlę. No, likwidują, bo nikt nie będzie inwestował, jeżeli dokłada do każdej sztuki świni. Dlatego likwidują. I dzisiaj jest problem ze zbożem. No jak ma nie być problemu ze zbożem, skoro nie ma pogłowia? Mamy w granicach 6–7 milionów sztuk trzody, tak mówią, a nie tak dawno mieliśmy w granicach 11 milionów. Importujemy jeszcze warchlaki duńskie i z innych krajów w liczbie 7 milionów, importujemy 7 milionów warchlaków. Dzisiaj, kiedy my nie produkujemy na zaopatrzenie własne, już nie jesteśmy w stanie sobie tego zaopatrzyć, importujemy mięso z zewnątrz. Ja nie mówię tylko o warchlakach. A przy imporcie z zewnątrz potrafili nam zbić cenę do 4,5 zł za kilogram żywca, niedawno było 6 zł, a teraz jest 4,5 zł. Nie da się funkcjonować w takiej sytuacji. Oczywiście jest pytanie, kiedy ta cena na zboże – obecnie jest promowane 600 zł, ta najlepsza cena to 700 zł za tonę… Czy ona pójdzie w górę, czy nie pójdzie w górę? Rolnicy się zatrzymują i liczą, że biorąc kredyty, jakoś przetrwają. Ale sytuacja jest dodatkowo niepokojąca, no bo jeżeli dzisiaj spojrzymy, co się stało z umową, która w maju była zatwierdzona jako pierwsza w ramach ukraińskiego porozumienia i była łagodniejsza… Teraz jest podpisana druga, która już naprawdę zaczyna dokuczać.

No i jest jeszcze Mercosur, który teraz, można powiedzieć, jest następnym problemem. Dzisiaj o 9.00 moi rolnicy wyjechali z Warszawy autokarem na protest do Brukseli. Jest to protest organizowany przez Copa-Cogeca, czyli największe centrale europejskie związków zawodowych i spółdzielców, które dzisiaj jeszcze obradują i m.in. dopracowują postulaty, które trzeba zgłosić. Główną sprawą jest oczywiście protest przeciwko Mercosur. Jutro ponoć pracuje rada i ten protest jest wymyślony na dzień, kiedy Rada Unii Europejskiej ma zatwierdzić Mercosur.

No i jeszcze jeden problem, który jest przed nami, a który jutro będzie bardzo mocno nagłaśniany, to jest sprawa wieloletnich ram finansowych, jak również wspólnej polityki rolnej. W tej wspólnej polityce rolnej, w której zrobiono nam rewolucję, bo przedtem wspólna polityka rolna była wydzielona w budżecie, a teraz została włączona do jednego, gdzie jest wszystko, w tym polityka spójności, czyli dla regionów… Ten sprzeciw popierany jest nawet przez naszego ministra rolnictwa. Wszyscy mówią, że tak nie może zostać. Dzisiaj było też posiedzenie naszej Komisji Spraw Unii Europejskiej i przez naszą KSUE też wyraziliśmy swoje stanowisko, sprzeciw wobec takich rozwiązań, jak te dotyczące m.in. wieloletnich ram finansowych, jak również WPR. W związku z tym ten jutrzejszy protest będzie… A tu jest zapowiedź, że prawdopodobnie dwudziestego, jeśli będzie to zatwierdzone, pani przewodnicząca von der Leyen pojedzie do Brazylii w celu podpisania Mercosur. Jeśli tak się stanie, to nie widzę przyszłości dla rodzinnych gospodarstw. Te większe gospodarstwa jakoś sobie jeszcze poradzą, ale one też zaczynają narzekać, że nie jest im łatwo funkcjonować. W związku z tym jest pytanie, do czego doprowadzi ta wspólna polityka rolna Unii Europejskiej. Czy doprowadzi do tego, że będą tzw. ceny światowe i wtedy będziemy konkurować z cenami światowymi? Jeśli ceny światowe są…

I po to była ta wspólna polityka rolna, żeby albo zwalniać z cła, albo dopłaty… Dopłaty zmniejszamy, a z cła zwalniamy. Nie ma szans na konkurowanie na światowym rynku cenami. Nie mówię już o cukrze, nie chcę też wymieniać pozostałych, bo mój czas się skończył.

Muszę powiedzieć jedno. Budżet jest, jaki jest, ale rolnicy nie będą zadowoleni z tego budżetu i my z Prawa i Sprawiedliwości na posiedzeniu komisji rolnictwa głosowaliśmy przeciwko temu budżetowi rolnemu. Myślę, że ja nie mogę zagłosować za tym budżetem, będę przeciw temu budżetowi. Dziękuję.

Galeria

Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider

Multimedia

Kontakt

Biuro Zamość

ul. Bazyliańska 3/16
22 - 400 Zamość
tel./fax 84 638 42 52

czynne: pon-pt 900-1500

 

Licznik wizyt

Dzisiaj: 4376
Razem: 3865574