Punkt 5. porządku obrad: wyrażenie zgody na zarządzenie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ogólnokrajowego referendum
Dyskusja
Senator Jerzy Chróścikowski:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo!
Chciałbym nawiązać do wystąpień moich przedmówców. O sprawach, o których ja miałem mówić, powiedział pan senator Bierecki, o tym, jak polityka klimatyczna wygląda, jakie interesy są za tym stawiane. Mogę powołać się na wystąpienie pana premiera Pawlaka, bo ja też jestem z tych, którzy jeszcze… Moja żona przy lampie naftowej pracowała, lekcje odrabiała, a prądu na wsi nie było, więc koniki popędzała, żeby naciąć sieczki, a jeszcze musiał kierat chodzić. Takie to były czasy. Żyliśmy w tamtych czasach i pamiętamy te wielkie transformacje.
Ja mam długi staż w parlamencie. Mogę powiedzieć, że od lat dziewięćdziesiątych tu przebywałem, nie byłem, ale przebywałem. Moi koledzy z „Solidarności” byli posłami, senatorami w latach 1989, 1990, więc bardzo często tu bywałem. I powiem wam, że ten lobbing to ja pamiętam jeszcze z lat dziewięćdziesiątych. Nie wiem, są tutaj też starsi… Może pan premier Pawlak pamięta takiego pana, który był Japończykiem i w restauracji w tym Nowym Domu Poselskim bywał, pewnie go też widywał. On mi wtedy powiedział taką rzecz: „No wie pan, ten Protokół z Kioto, no bo przecież ONZ wtedy takie wielkie działania prowadziło, określił każdemu limity, kto, ile, z czego ma rezygnować”. No i oczywiście Polska zrezygnowała w największym stopniu. Może nie dlatego, że chciała, tylko w związku z transformacją. Przecież myśmy odeszli od przemysłu ciężkiego, zrezygnowaliśmy ze wszystkiego. Było bezrobocie itd., itd. Ale myśmy bardzo mocno zredukowali emisję gazów cieplarnianych. I co on do mnie mówił? Dzisiaj to się potwierdza: „Jeszcze będziesz pamiętał, rolniku, że będziesz płacił za gaz cieplarniany od krówek”. Ja mówię: „Żartujesz?”. A on na to: „Tak, będziesz płacił od krówek, bo to jest gaz, który krowy wydzielają”. I dzisiaj Unia Europejska mówi do rolników: „Produkują krowy, bydło, gaz cieplarniany, metan”. I już wyliczyli, ile jedna krowa itd. Już przygotowują przepisy, że to my, rolnicy, będziemy musieli wszystko robić, żeby zmniejszyć stan pogłowia albo stosować różne inne zasady. Najlepiej jakiś woreczek przywiązać, jak to mówili żartobliwie, to może te gazy będziecie łapać. No ale widzicie, to było już wtedy, w latach dziewięćdziesiątych. W 2005 r. byłem przewodniczącym komisji rolnictwa i środowiska. Wtedy w imieniu komisji byłem w Londynie, gdzie odbywała się nasza konferencja. No i patrzę, przychodzi do mnie jeden z posłów, i to akurat poseł z Brukseli, Belg, i mówi: „Czy u was nie dałoby się pohandlować certyfikatami? Bo ja jestem zainteresowany kupnem certyfikatów”. No, widzicie państwo, 2005 r., wtedy się mówiło o certyfikatach. No to ile lat się o tym mówi? A kto pamięta, jak się mówiło o dziurze ozonowej? No i co się stało? Czy ktoś dzisiaj słyszy o dziurze ozonowej?
Nie ma.
Znikła dziura ozonowa. W związku z tym…
Można by jeszcze cytować. Ale żeby już nie przedłużać… Muszę powiedzieć o jednej rzeczy, to było wczoraj w naszej komisji. I na tym posiedzeniu naszej komisji poprosił mnie mój stary przyjaciel, poseł III kadencji, pan doktor…
…Tomasz Wójcik, żebym rozesłał ekspertyzę, którą oni zrobili w 3 profesorów. Rozesłałem, państwo w komisji rolnictwa dostali, bo poprosiłem o rozesłanie w komisji rolnictwa. Poprosiłem Komisję Spraw Unii Europejskiej, bo też jestem jej członkiem, rozesłali i przeczytali, nawet pan senator, marszałek Grodzki mówił, że przeczytał, wczoraj na posiedzeniu komisji potwierdził, że czytał. No więc daliśmy możliwość wypowiedzenia się. I co z tej ekspertyzy wynika? Oni jako Polacy zrobili jedyny w świecie eksperyment doświadczalny, z którego wynika – według ich badań, bo nikt do tej pory badań nie zrobił, tylko ekspertyzy naukowe itd. – że dwutlenek węgla nie ma wpływu na ocieplenie klimatu. Oczywiście szok, no bo jak to może być? No, jest ekspertyza, nie ma wpływu, wszyscy się tłumaczą… I podejrzewam, że za kilka lat dowiemy się, że tak jak dziury ozonowej nie ma, tak i ta sprawa z dwutlenkiem węgla będzie fikcją.
I to będzie ten sam problem… Ale my, Polacy, dzisiaj mamy doświadczenie.
Nie podobała nam się polityka bloku wschodniego?
To dzięki Polsce powiedzieliśmy… My, „Solidarność”, zrobiliśmy rewolucję. Wszyscy inni na tym skorzystali, a Polska najmniej. Bo można powiedzieć, że żyjemy świetnie, wszystko jest dobrze, tylko niestety, jak będziemy tę politykę stosować… To dlatego „Solidarność” mówi wyraźnie: nie! Proszę państwa, i nie chodzi o to, żeby rząd wychodził z Unii, tylko żeby poprzez obywateli polskich przedstawić jasne stanowisko i w ten sposób pomóc rządowi, czy temu, czy następnemu, zmieniać politykę Unii Europejskiej. (Oklaski)
To ma być naszym narzędziem. To nie tak, że wyjdziemy z Unii. My mamy dzisiaj zmieniać politykę Unii Europejskiej i to jest naszym obowiązkiem, bo jesteśmy w parlamencie. I dzięki głosowi społeczeństwa możemy mieć to poparcie. I o to nam chodzi.
Szanowni Państwo, mógłbym powiedzieć wiele, bo moje doświadczenia z Brukseli mówią jednoznacznie… Ja jestem przedstawicielem polskich organizacji w Copa-Cogeca, organizacji związkowych, spółdzielczych. Jeżdżę tam od wielu lat. I mówię wam wprost, że polityka Unii Europejskiej musi być recenzowana. Pamiętacie protesty rolników, które były w całej Unii Europejskiej. Czego one dotyczyły? Zielonego Ładu. (Oklaski)
To rolnicy całej Unii Europejskiej protestowali.
A ostatnie protesty, które były w Brukseli i w Strasburgu?
Nie przeciwko Zielonemu Ładowi, ale przeciwko temu handlowi, przeciw temu, że otwieramy się na cały świat. I oczywiście nowym tendencjom… Ale żeby nie być gołosłownym, muszę wam powiedzieć, że w ekspertyzie napisanej dla nas, dla Senatu, przez panią doktor, która była tutaj cytowana, jest napisane: „Należy podkreślić, że Komisja Europejska przewidywała w przyszłości rozszerzenie ETS na rolnictwo, jednak obecnie nie prowadzi działań zmierzających do realizacji tego celu”. Czyli nasze protesty, nasze działania przynoszą skutki.
Unia Europejska się cofa albo hamuje. I tu też mamy szansę to osiągnąć, możemy to zahamować.
A dlaczego taki protest? Bo my, rolnicy, mieliśmy wyłączyć z produkcji 10% areału. No przecież rolnicy dostali szału. Jak to? Było 10%, potem 7%, potem 4%, a obecnie mamy taki mechanizm, że dobrowolnie możesz sobie wyłączyć. To pokazuje, że jeżeli stawiamy twarde warunki, takie wariactwa, które się wymyśla, możemy zahamować.
I ja apeluję: nie bójcie się referendum. Jeżeli będziemy stawiać twarde warunki, to wtedy to, co jest dobre… Bo wielu z nas ma fotowoltaikę, ja też mam, z wielu rzeczy korzystamy, ocieplamy domy. No, wszyscy to robimy. Rolnicy robili zawsze to, co było zgodne z naturą. A dzisiaj rolnikom się płaci, żeby przyorali obornik – za to mają ekoschemat. Płaci się im, żeby przyorali słomę – za to też mają ekoschemat. Za wiele innych rzeczy im się płaci tylko dlatego, że… Oni to od lat robili, ale to jest oszustwo, bo się wprowadza zachętę finansową. Dziękuję. (Oklaski)
Punkt 24. porządku obrad: drugie czytanie projektu uchwały w 45. rocznicę rejestracji Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych „Solidarność”
Przedstawienie projektu
Senator Jerzy Chróścikowski:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo!
Bardzo dziękuję, że mogę w imieniu wnioskodawców przedłożyć projekt uchwały dotyczącej 45. rocznicy rejestracji Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych „Solidarność”.
Proszę państwa, miałem mieć długie uzasadnienie, ale wybaczcie. Na ten moment jestem trochę zbyt rozemocjonowany, żeby uzasadnić taką uroczystą uchwałę. Chcę tylko powiedzieć jedno. Takie uchwały były podejmowane prawie co 5 lat i ja byłem kilkakrotnie ich sprawozdawcą. Czuję się i dalej jestem związkowcem Rolniczej „Solidarności”. I muszę powiedzieć, że na tej sali siedziało wielu senatorów z Rolniczej „Solidarności”. Wymienię choćby tak zacnych ludzi jak Józef Ślisz, Gabriel Janowski, którzy byli szefami związku, czy Roman Wierzbicki, który też był senatorem. Wymienię też moją skromną osobę i panią Teresę Hałas. Teraz przewodniczącym jest Tomasz Obszański. To jest ta, bym powiedział, grupa, która od początku walki aż do dnia dzisiejszego funkcjonuje.
Pozwólcie państwo, że przeczytam projekt uchwały.
Uchwała Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia dzisiejszego w 45. rocznicę rejestracji Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych „Solidarność”.
„W 2026 roku”… Przepraszam, ale muszę zmienić okulary, bo te okulary coś mi się tutaj… może też emocje…
„W 2026 roku przypada 45. rocznica rejestracji NSZZ Rolników Indywidualnych «Solidarność» – pierwszego w historii Polski niezależnego od władz komunistycznych związku zawodowego polskich rolników. Rejestracja Związku, dokonana 12 maja 1981 roku, była zwieńczeniem wieloletniej walki środowisk chłopskich o prawo do niezależnego zrzeszania się, poszanowania godności pracy rolnika oraz obrony polskiej wsi i rodzinnych gospodarstw rolnych.
Powstanie Rolniczej «Solidarności» poprzedziła działalność Komitetów Samoobrony Chłopskiej tworzonych w drugiej połowie lat siedemdziesiątych XX wieku, między innymi w Zbroszy Dużej, Łowisku i Ostrówku. Istotnym etapem na drodze do rejestracji Związku były także porozumienia rzeszowsko-ustrzyckie, Zjazd Zjednoczeniowy w Poznaniu oraz porozumienia bydgoskie z 1981 roku. Dzięki determinacji rolników, wsparciu NSZZ «Solidarność» oraz Kościoła katolickiego możliwe stało się utworzenie niezależnej reprezentacji polskiej wsi.
Działacze NSZZ Rolników Indywidualnych «Solidarność» odegrali istotną rolę w walce o wolną i demokratyczną Polskę. W okresie stanu wojennego wielu z nich było internowanych, represjonowanych i szykanowanych za działalność związkową”. Wspomnę, że internowanych rolników było ponad 300. „Mimo przeciwności nie zaprzestali działalności na rzecz wolności, solidarności społecznej oraz obrony wartości narodowych i chrześcijańskich.
Przez kolejne dziesięciolecia Związek konsekwentnie działał na rzecz ochrony polskiego rolnictwa, umacniania rodzinnych gospodarstw rolnych oraz rozwoju obszarów wiejskich. Dorobek i działalność Rolniczej «Solidarności» stanowią ważną część historii walki o prawa obywatelskie, suwerenność i niezależność Rzeczypospolitej Polskiej.
Senat Rzeczypospolitej Polskiej, doceniając wagę i znaczenie istnienia w Polsce niezależnych rolniczych związków zawodowych oraz dziedzictwo i wkład, jakie Solidarność Rolnicza wniosła w walkę o suwerenność, niepodległość i przemiany demokratyczne w Polsce, wyraża swoje głębokie uznanie i podziękowanie zarówno tym, którzy tworzyli jego fundamenty, jak i tym, którzy współcześnie kontynuują działalność na rzecz polskiej wsi i rolnictwa. Oddajemy hołd wszystkim osobom, które swoją odwagą, wytrwałością i poświęceniem przyczyniły się do powstania oraz trwałości Rolniczej «Solidarności», uznając ich wkład za ważny element najnowszej historii Polski.
Uchwała podlega ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej «Monitor Polski»”. Dziękuję. (Oklaski)