Jest bieda, może być większa

pow.home.pl 2013-05-22

Czy za kilka lat Zamojszczyzna stanie się prowincją prowincji? Wielu, w tym ekonomista prof. Grzegorz Gorzelak, uważa, że już nią jest. Liderzy PiS przekonują, że nowa strategia rozwoju województwa nie wróży nic dobrego regionowi. Dokument najchętniej wyrzuciliby do kosza.

Projekt strategii rozwoju Lubelszczyzny na lata 2014-2020, który ma wyznaczać najważniejsze cele oraz kierunki działań i być dla władz województwa narzędziem pomocnym przy pozyskiwaniu i wydatkowaniu środków zewnętrznych, został zatwierdzony 23 kwietnia. Z tego wielostronicowego dokumentu można wyczytać, że województwo lubelskie jest regionem "stagnacyjnym", wykazującym "syndrom niedostatecznego rozwoju", o najwyższym w kraju wskaźniku zagrożenia ubóstwem, nieatrakcyjnym do lokowania inwestycji zagranicznych, o słabej dostępności komunikacyjnej i najsłabszej sieci informatycznej, kiepskich uczelniach, a na dokładkę "starzejącym się".

Polska B, i już!

Prof. Grzegorz Gorzelak, ekonomista z Uniwersytetu nie Warszawskiego, główny konsultant strategii nie ma wątpliwości - Lubelszczyzna jest mało rozwojowa, a wsparcie unijne nie przyniesie zbyt wielu korzyści. Mówił o tym niedawno w Zamościu podczas debaty towarzyszącej III Zamojskiemu Forum Gospodarczemu.

- Niewyobrażalne środki zostały wpompowane w rozwój energetyki w regionie. Czy to sprawiło, że przestał być on miejscem stagnacyjnym odpływowym? Nie. Powtarzam z uporem, nie ma takiej siły, by przyciągnąć rozwój tam, gdzie nie ma on ochoty się ulokować, zdynamizować go, tam gdzie nie ma popytu. Jeśli mówię peryferia peryferii, to jest to stwierdzenie faktu. Wałbrzychowi bliżej do centrum biznesu i kapitału niż Zamościowi i koniec kropka - dowodził profesor.

Dodał też (to na poparcie swojej tezy stawiającej na rozwój metropolii, czyli dużych miast), że sukces Lubelszczyzny zależy od sukcesu Lublina i sukcesu współpracy z innymi ośrodkami miejskimi w województwie.

-Tak już jest. Nie zmienimy tego. Nie można myśleć kategoriami "moja chata z kraja", "inni zabiorą nam pieniądze". To jest zły kierunek myślenia - mówił ekonomista.

PiS się nie poddaje

Liderzy PiS z naszego regionu nie mają wątpliwości, że głoszone przez profesora tezy odcisnęły znaczący ślad na opracowanej przez samorząd województwa strategii rozwoju. W ich ocenie jest ona fatalna. Na dokumencie nie pozostawiają suchej nitki.

- Rolnictwo zostało potraktowane jak kula w u nogi. A powinno być kołem zamachowym. Jeśli wieś nie dostanie wsparcia, nasz region nie ma szans na rozwój - mówił senator PiS Jerzy Chróścikowski podczas piątkowej (17 maja) konferencji zorganizowanej w Zamościu przez Lubelska Radę Regionalną tego ugrupowania.

- Strategia jest bardzo ogólnikowa, nie ma w niej wskazań, co do specjalizacji naszego regionu. Brakuje w niej "lokomotywy", która popchnęłaby Lubelszczyznę do przodu. Jeśli miałoby być nią rolnictwo, to powinno się wskazać konkretny rodzaj produkcji, i właśnie na niej skupić siły finansowe - przekonywała posłanka Gabriela Masłowska.

Z kolei Artur Soboń, radny wojewódzki zwrócił uwagę na jeszcze jedną słabą stronę strategii.

- Jej założenia finansowe są nierealne. Mówi się o wydatkowaniu ponad 43 mld zł na inwestycje. To są chyba pobożne życzenia twórców tego dokumentu. Ta kwota nijak się ma do wieloletniej prognozy finansowej samorządu województwa lubelskiego- krytykował Soboń.

Czego jeszcze obawiają się liderzy PiS? Otóż tego, że pieniądze zabiorą duże miasta, a w szczególności Lublin, a cała reszta w tym tereny wiejskie, dostaną "ochłapy".

- Nie jesteśmy przeciwni rozwojowi Lublina jako potencjalnej metropolii, czy innych, większych miast w województwie. Ale naszym zdaniem środki finansowe powinny być równomiernie rozłożone. W obecnym kształcie strategia nie wróży nic dobrego, nie daje szans na poprawę konkurencyjności gospodarstw rolnych, pomija też inne ważne kwestie, chociażby wsparcie dla przedsiębiorców czy sprawy związane z ochroną zdrowia - mówił poseł Sławomir Zawiślak.

Działacze PiS mają też za złe samorządowi wojewódzkiemu, że dokument strategiczny zbyt późno został opracowany, a czasu przeznaczonego na konsultacje społeczne jest zdecydowanie za mało (do 31 maja). Domagają się wydłużenia tego terminu do połowy czerwca. Chcą zachęcić samorządowców, przedsiębiorców oraz wszystkich mieszkańców do tego, by zgłaszali swoje opinie i uwagi.

Metropolia nas oskubie?

Strategię krytykują też władze Zamościa, a największy stawiany zarzut jest taki, że rozwój regionu ma się opierać w oparciu o "metropolię" Lublin.

- Wszyscy płacimy do budżetu unijnego i wszyscy z tego tytułu powinniśmy odnosić korzyści. Zastanawiające jest, jak Lublinowi uda się pozyskać fundusze zewnętrzne. Miasto ma problemy finansowe, jest mocno zadłużone, więc niby skąd weźmie pieniądze na wkład własny. Może się okazać, że zapisy strategii okażą się tylko pobożnymi życzeniami - zaznacza wiceprezydent.

Obaw nie kryją też przedsiębiorcy. Swoimi spostrzeżeniami dzielili się z uczestnikami Zamojskiego Forum Gospodarczego.

- Mówienie, że jesteśmy prowincją prowincji, że najlepiej byłoby wszystko zaorać, to kiepskie myślenie. Nie napawa optymizmem. Szkoda, że tak mało pieniędzy idzie na rozwój firm, że nie wspiera się lokalnych przedsiębiorców. I nie jest prawdą, że niczego się nie da tu zrobić. Wśród dilerów General Motors miałem w ubiegłym roku 10 miejsce w kraju. O czym to świadczy? Że na tej prowincji da się prowadzić firmę, która jest dobra i konkurencyjna dla warszawskich, poznańskich czy krakowskich - przekonywał Marek Tęcza, szef firmy "Energozam" w Zamościu.

Zdaniem Bogdana Kawałko, dyrektora Departamentu Polityki Regionalnej Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie strategia jest narzędziem pomocniczym, a to, jak zostaną rozdysponowane środki finansowe, będzie zależało od inwencji i samorządów i innych podmiotów ubiegających się o nie. (Rozmowa z dyrektorem została opublikowana w poprzednim numerze "Kroniki Tygodnia".

Galeria

Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider

Multimedia

Kontakt

Biuro Zamość

ul. Bazyliańska 3/16
22 - 400 Zamość
tel./fax 84 638 42 52

czynne: pon-pt 900-1500

 

Linki

face3

senatt

solidarnoscri

pis

Licznik wizyt

Dzisiaj: 128
Razem: 1283375