Rekompensaty dla rolników

Nasz Dziennik – 2018-06-25

Rozmowa z senatorem Jerzym Chróścikowskim (PiS), wiceprzewodniczącym NSZZ „Solidarność" Rolników Indywidualnych 

Jakie będą tegoroczne żniwa - czy „chude i biedne", jak to określił ostatnio minister rolnictwa?

- Na to, niestety, się zapowiada. Wiosna w tym roku, najpierw trochę spóźniona, przyszła od razu z wysokimi temperaturami, a do tego brak opadów sprawił, że jest dzisiaj problem z suszą - w niektórych rejonach kraju bardzo duży. Mam opinie od różnych rolników, którzy mówią, że nawet nie warto kombajnu uruchamiać...

Z jakimi konsekwencjami tegorocznej klęski musimy się przede wszystkim liczyć?

- W pierwszym rzędzie to oczywiście strata dochodów dla samych rolników. Mniejsze plony mają jednak kolejne konsekwencje. Już teraz występuje problem z paszą dla krów, bo niestety tej wilgoci nie było i trawy nie rosły tak, jak powinny. Będziemy mieli zresztą w ogóle kłopot z paszą dla zwierząt, co wynika po prostu z braku zboża na paszę. W takiej sytuacji - przy słabszych zbiorach - konsekwencją powinien być wzrost cen, który przynajmniej w części rekompensowałby mniejsze plony. Wiemy jednak, że teraz to wszystko zależy nie od warunków w jednym kraju, lecz od sytuacji na rynkach światowych. Chociaż dla tych naszych rolników, którzy zbiorą niewiele, i tak to nie ma znaczenia, bo praktycznie nie będą mieli dochodów.

Susza jest faktem, rząd natomiast warunkuje pomoc dla poszkodowanych od oszacowania strat, co jeszcze potrwa. Czy ta nadzwyczajna sytuacja nie wymaga przyjęcia w tej sprawie jakichś uproszczonych procedur?

- Rozumiem, że rolnicy najlepiej wiedzą, jakie straty ponieśli. To jednak musi zostać udokumentowane i potwierdzone. Jeżeli uprawy były ubezpieczone, to żadna firma nie wypłaci odszkodowania bez oszacowania strat. Jako państwo chcemy - co zapowiada rząd - wystąpić o wsparcie z Unii Europejskiej. Liczymy na to, że tym razem Komisja Europejska podejdzie do tej sprawy poważnie i wesprze nas środkami z funduszu solidarnościowego, zwłaszcza że susza dotyczy także innych krajów znajdujących się w naszym obszarze geograficznym. Ale w tym przypadku tym bardziej obowiązują ścisłe procedury i wszystkie straty, na podstawie wycen, musimy przed Komisją Europejską udowodnić. Zresztą też dla siebie taki bilans strat powinniśmy zrobić. Jeżeli pomocy unijnej byłoby niewiele - a Unia wcale nie jest w takich przypadkach szczodra - to też trzeba będzie wyasygnować środki z naszej rezerwy budżetowej. Dlatego powinniśmy mieć świadomość skali strat.

Rząd zapewnia, że nie zostawi w tej sytuacji rolników samych, obiecując różne formy wsparcia. Rolnicy liczą chyba jednak najbardziej na tę pomoc „gotówkową" budżetu?

- Rozwiązania w sprawie pomocy dla rolników są wypracowane - mamy w tej sprawie wieloletnie doświadczenia. Kwestią pozostaje, jak do tego podejdzie rząd, jaką kwotę będzie w stanie wyasygnować. Pamiętajmy, że susza nie dotyczy tylko zbóż. Ale też wielu innych upraw, m.in. warzyw, owoców. Te wszystkie straty muszą zostać dokładnie policzone, a pomoc podzielona według przyjętych przeliczników. Jako Związek domagamy się oczywiście, aby te środki w jak największym stopniu zrekompensowały utracone dochody. Znam jednak życie i wiem, że ani Unia Europejska, ani rządy nie rekompensują tych strat w stu procentach.

Chociaż susza objęła grunty w ponad 90 proc. gmin w Polsce, to zaledwie niespełna 10 proc. samorządów-jak podało ministerstwo rolnictwa - za- wnioskowało do tej pory do wojewodów o powołanie komisji szacujących straty. Skąd tak niska aktywność samorządów w tej sprawie?

- Dostrzegamy, że samorządy opieszale podchodzą do tej sprawy, dlatego jako związek rolników indywidualnych wystąpiliśmy do ministra rolnictwa o interwencję. Być może z reakcją czekają na takie „pospolite ruszenie", aż to wojewoda ogłosi, że, jest kryzys". To jednak wójtowie powinni - i tak też w wielu przypadkach już się stało - podejmować decyzje w tej sprawie po sygnałach od sołtysów, od rolników. Często niestety jest jednak tak, że ten, który cierpi, najbardziej musi dopominać się o podjęcie działań. Jako rolnicza „Solidarność" robimy to - apelujemy do samorządów, ale też do ministra o intensyfikację działań. Dziękuję za rozmowę. 

Autor: Mur Kowalski

Galeria

Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider

Multimedia

Kontakt

Biuro Zamość

ul. Bazyliańska 3/16
22 - 400 Zamość
tel./fax 84 638 42 52

czynne: pon-pt 900-1500

 

Linki

face3

senatt

solidarnoscri

pis

Licznik wizyt

Dzisiaj: 512
Razem: 939828