GŁOSU PREZYDENTA NIE MOŻNA ZIGNOROWAĆ

Nasz Dziennik 2020-09-22

Rozmowa z Jerzym Chróścikowskim, przewodniczącym senackiej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że będzie wnikliwie przygląda! się pracom nad nowelizacją Ustawy o ochronie zwierząt. Wiąże Pan z tym duże nadzieje?

- Podczas dożynek spotkałem się z prezydentem Andrzejem Dudą, a także z ministrem rolnictwa Janem Krzysztofem Ardanowskim i bardzo prosiliśmy głowę państwa, żeby już teraz włączył się w prace nad tą ustawą. Efekty tego już są, bo prezydent ma się spotkać z marszałkiem Senatu prof. Tomaszem Grodzkim i przedmiotem ich rozmowy ma się stać również projekt tej ustawy. Prezydent podziela nasze zdanie, że Senat powinien wiele zmienić w tym projekcie. Tu otwiera się wielkie pole działania przed prezydentem. Chcemy dodać do niej zapisy, które będą chroniły rolnictwo. Na te rozwiązania czekają rolnicy. I tak swoją rolę w tej sprawie widzi Andrzej Duda. Jednak może w tej sprawie pojawić się wiele trudności.

Jakich?

- W walkę z polskim rolnictwem zaangażowały się potężne grupy nacisku. Lobbing jest przeogromny. Obawiamy się, że ich wpływy mogą być na tyle silne, że z parlamentu wyjdzie projekt, który może być skrajnie szkodliwy dla rolnictwa. Wtedy poprosimy Andrzeja Dudę o uruchomienie opcji atomowej: a więc zawetowanie projektu. Uważam, że prezydent również bierze tę możliwość pod uwagę i jest na to gotowy.

Ale prezydent nie ma możliwości proponowania poprawek do procedowanych projektów.

- Prezydent ma wielki atut: jest najwyższym reprezentantem Rzeczypospolitej. Tego głosu nie można ignorować. Może włączyć się w proces legislacyjny i stać się głosem rozsądku, może sugerować konkretne rozwiązania. Zwykle - w naszej kulturze politycznej - byt to glos szanowany i niezwykle istotny. Zawetowanie ustawy jest porażką jej twórców. Oczywiście, oni maj ą możliwość odrzucenia sprzeciwu prezydenta, ale byłaby to rzecz niewyobrażalna w sytuacji, w której głowa państwa i większość sejmowa pochodzą z tego samego obozu. Dosyć mamy już strat wizerunkowych.

Nie tylko rolnicy podkreślają szkodliwość procedowanych rozwiązań. Sprzeciw wyrażają także wykładowcy akademiccy.

- Każdy, kto wie, na czym polega rolnictwo i jak kształtują się relacje międzynarodowe w handlu, rozumie, ile zła wyrządzi ta ustawa. Oczywiście, ktoś stwierdzi, że los zwierząt jest ważny - i ja myślę tak samo - ale nie można bagatelizować kwestii gospodarczych. W tak trudnym czasie kryzysu spowodowanego COYID-19 i ciągle szalejącego ASF każdy rynek zbytu jest niezwykle ważny, a my doprowadzamy do zmniejszenia dochodów rolników, a nawet upadku rolnictwa. Musimy pamiętać, że nawet częściowe zrezygnowanie z niektórych rynków doprowadzi do bankructwa tysięcy polskich gospodarstw.

Prezydent podkreślił też, że w dyskusji nad zmianami w Ustawie o ochronie zwierząt udział brały osoby, które nie mają wiedzy na temat rolnictwa i hodowli. Wyraźnie podkreślał, że te osoby posługiwały się fałszem. Pan również negatywnie ocenia dyskusję wokół ustawy?

- W całej dyskusji pominięto jeden fundamentalny argument: rolnicy kochają zwierzęta i dbają o nie, bo są one dla nich źródłem dochodu. Jeżeli rolnik chce bardzo dużo zarobić i zwiększyć swoje dochody, to musi szczególnie dbać o swoje zwierzęta. Od tego, jak on dba o zwierzęta, zależy jakość mleka, mięsa lub skór. Rolnik, który sprawia cierpienie zwierzętom, nie sprzeda korzystnie swoich wyrobów, bo będą one marnej jakości. Kto by chciał sam pozbawiać się dochodów? Oczywiście, może pojawić się sytuacja patologiczna, ale ona nie może być powodem do zamykania całego rolnictwa.

A więc zabrakło racjonalności?

- Uważam, że to byt zwykły lobbing grup, które chcą zarobić na zniszczeniu polskiego rolnictwa. Naprawdę wielu podmiotom zależy na tym, żeby nas wyeliminować z rynku. Jestem pewny, że w momencie przyjęcia przez Sejm tych przepisów w wielu krajach wystrzeliły korki od szampanów. W Polsce też jest wiele grup i organizacji, które się bardzo mocno ucieszyły.

Dlatego nie dopuszczono rolników do głosu?

- Apelowaliśmy o to, aby ten projekt nie byt procedowany. Głos rolników wsparty największe organizacje branżowe. Oczywiście, że w tak ważnej sprawie powinny być przeprowadzone wielomiesięczne konsultacje społeczne. Ten niekorzystny wizerunek próbuje teraz zmazać Senat i organizuje wysłuchanie publiczne. Ale obawiam się, że nie po to została w Sejmie zmontowana tak egzotyczna koalicja, żeby teraz ten projekt miał być znacznie zmieniony lub odrzucony. Ta sztuczna koalicja będzie broniła go do upadłego. Wraz z grupą senatorów będę robić wszystko, aby ten projekt został naprawiony. O złym funkcjonowaniu schronisk należy rozmawiać. Jesteśmy gotowi do dyskusji o maltretowaniu zwierząt w gospodarstwach i męczeniu ich w cyrkach. No ale nie może być zgody na niszczenie pracy uczciwie pracujących ludzi. Nie można wyrazić zgody na to, że ktoś będzie wchodził do naszych mieszkań -bo to rozwiązanie nie dotyczy tylko rolników i gospodarstw - i zabierał nam nasze zwierzęta, a potem będzie za to wystawiał nam fakturę. Przy tym systemie można komuś odebrać najlepsze zwierzę, bo do tego wystarczy subiektywna ocena, a nie wiedza o hodowli. Jeżeli ktoś mógłby wchodzić na czyjąś posesję w celu skontrolowania dobrostanu zwierząt, to powinien to być tylko inspektorat weterynarii i policja. Nikt inny.

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk

Galeria

Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider

Multimedia

Kontakt

Biuro Zamość

ul. Bazyliańska 3/16
22 - 400 Zamość
tel./fax 84 638 42 52

czynne: pon-pt 900-1500

 

Linki

face3

senatt

solidarnoscri

pis

Licznik wizyt

Dzisiaj: 24
Razem: 1512356