NA WSI WRZE

NASZ DZIENNIK 2020-10-02

ROZMOWA / z Jerzym Chróścikowskim, przewodniczącym senackiej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi

W Warszawie odbył się protest rolników. Za dwa tygodnie odbędzie się następny. Zapowiada się gorąca jesień dla rolnictwa?

- Na pewno rolnicy są zbulwersowani tym, co się dzieje. „Piątka dla zwierząt" narusza interesy wszystkich grup. Przy tej ustawie nie ma zadowolonych. Organizacje rolnicze składają nam propozycje poprawek. I teraz w Senacie mamy ogromny problem, bo musimy je wszystkie przejrzeć, przeanalizować i ocenić, na ile one poprawią ten projekt. A to dotyczy niezwykle ważnej materii. Pojawia się też wiele wniosków o odrzucenie tej ustawy. Moim zdaniem składanie wniosku o odrzucenie tego projektu nie ma sensu.

Dlaczego?

- Gdyby wniosek Senatu o odrzucenie tej ustawy w całości trafił do Sejmu, to jestem pewny, że zostałby odrzucony. Tym samym najgorsza w historii ustawa trafiłaby na biurko prezydenta. A większość w Sejmie jest w stanie odrzucić jego weto. Dlatego - z politycznego punktu widzenia - najlepiej jest ją maksymalnie poprawić. Tę opinię podziela wielu senatorów.

Co należy od razu poprawić?

- Żaden rolnik nie chce znęcać się nad zwierzętami. Wszystkim nam zależy na tym, aby hodować je w jak najlepszych warunkach. Będziemy proponować poprawki, które nie utrudnią życia rolnikom. Nie możemy pozwolić, aby ktokolwiek poza służbami państwowymi wchodził na teren gospodarstwa czy do naszych domów. Niedopuszczalne jest również - w sytuacji kryzysu ekonomicznego - likwidowanie hodowli zwierząt na futra i ograniczanie uboju rytualnego. To jeszcze bardziej uszczupli dochody rolników, którzy już proszą nas o interwencję.

Co mówią rolnicy?

- Wczoraj w Zamościu podchodziło do mnie wielu rolników, którzy podkreślali, że wystarczyła sama zapowiedź ustawy, a ceny za wołowinę już spadły o 1 zł na kilogramie. I mają o to do nas, parlamentarzystów, wielkie pretensje. Protest rolników w Warszawie potwierdza, że nastroje na wsi są bardzo złe. Za dwa tygodnie odbędzie się kolejny, i będzie on już liczniejszy. Wszystko na to wskazuje. Apeluję więc do władz: pozwólcie nam w Senacie ucywilizować tę ustawę. Jeżeli uprą się przy obecnych rozwiązaniach, to państwo polskie będzie musiało wypłacać rekompensaty. A że żadna partia nie wyłoży swoich pieniędzy, pójdą na to nasze podatki. To marnowanie pieniędzy, które można świetnie zainwestować. Niech ludzie gospodarzą, a jeżeli uznają, że to nie jest opłacalne, to zamkną hodowle. Nie może to się odbyć na drodze zakazu i odszkodowań. To jest szkodliwe.

Nowym ministrem rolnictwa ma zostać Grzegorz Puda, poseł Prawa i Sprawiedliwości, który promuje tzw. Piątkę dla zwierząt. Jak Pan odbiera tę nominację?

- Trudno mi go oceniać, bo go nie znam. Nigdy się z nim nie spotkałem, a zajmuję się rolnictwem całe życie. Wiem, że jest zootechnikiem, któiy kocha zwierzęta. Tylko teraz ma być ministrem rolnictwa, a to wymaga wsłuchiwania się w głos rolników. Będzie miał ogromny problem ze sprawowaniem swojej funkcji, bo nie umie nas, rolników, słuchać. Przed Polską niezwykle ważna batalia o Wspólną Politykę Rolną. I w tym momencie wiążemy sobie kamień u szyi, generując problemy. Wierzę, że jest to ambitny człowiek, który chce dobrze. Ale musi zacząć słuchać rolników, ponieważ bez nich polityka rolna nie będzie istnieć. Oczywiście, może wszystko zaimportować, ale wtedy społeczeństwo będzie zostawiać w sklepach potężne pieniądze.

Z jego nominacji cieszą się tzw. organizacje ekologiczne. Ich rola może wzrosnąć?

- Ale ja to już widzę. Jako przewodniczący senackiej komisji rolnictwa często pracuję w Brukseli. Rozmawiam też z naszymi partnerami z innych krajów.

I widzimy, że obecnie największe naciski na Komisję Europejską i Parlament Europejski są takie, aby zmarginalizować w procesie decyzyjnym rolę rolników, a zwiększyć tzw. obrońców zwierząt, klimatu itd. Ze strony przedstawicieli Komisji Europejskiej padają już takie zdania, że rolnicy powinni zaniechać produkcji żywności, niech się tym zajmie ktoś inny. Powtarzają, że musimy zrezygnować z jedzenia mięsa. Trend jest niebezpieczny. A ja się obawiam, że Polska zaczyna wprowadzać schematy KE i też chce ograniczać konsultacje z rolnikami, a opierać się jedynie na zdaniu „zielonych".

Szykują się kolejne propozycje uderzające w rolników?

- Zobaczmy, co mówi europoseł Sylwia Spurek. Ona już od dawna apeluje o to, aby zlikwidować klatki. I o to apeluje teraz do przyszłego ministra rolnictwa Takich głosów jak jej jest w PE wiele. Całkiem niedawno nasi rolnicy i producenci zaostrzyli normy dobrostanu zwierząt, inwestując w nowe, duże klatki. Teraz im się mówi, że i to jest za mało. Naprawdę bardzo mocno się denerwuję, gdy patrzę, jakich polityków mamy w Polsce i co chcą tu wprowadzać.

Dlaczego PiS przyjmuje te standardy?

- Nie chcę tego komentować. Jan Krzysztof Ardanowski jest świetnym fachowcem. On reprezentował interesy rolników, czego wymaga się od osoby na tym stanowisku. Gdyby ktoś chciał poprawić los zwierząt, to wystarczyło skorzystać z jego wiedzy i mielibyśmy bardzo dobrą ustawę. Pamiętajmy, że nie jest to projekt rządowy, a poselski. Rzez to ominięto konsultacje międzyresortowe. Nie dopuszczono ministra Ardanowskiego do prac nad nim Możliwe, że zrobiono to celowo. I to największy ból dla mnie.

Widzi Pan jakąś możliwość, żeby Prawo i Sprawiedliwość odzyskało zaufanie rolników?

- Straty zawsze są trudne do odrobienia. Proszę zauważyć, że ja czy minister Ardanowski ręczyliśmy własną twarzą, że warto jest zaufać PiS-owi. Stąd dzisiaj ten nasz ból. Oczywiście, wiele rozwiązań, które wprowadza rząd, jest bardzo dobrych. Pomogły wielu osobom. Ale obawiam się, że Prawo i Sprawiedliwość nie odzyska tego, co straciło.

Dziękuję za rozmowę.

Rafa/ Stefaniuk

Galeria

Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider

Multimedia

Kontakt

Biuro Zamość

ul. Bazyliańska 3/16
22 - 400 Zamość
tel./fax 84 638 42 52

czynne: pon-pt 900-1500

 

Linki

face3

senatt

solidarnoscri

pis

Licznik wizyt

Dzisiaj: 22
Razem: 1512354